Cyberprzestępcy mogą zdobyć informacje o naszym życiu intymnym


Przejęcie dostępu do Internetu Rzeczy może dać hakerom dostęp do intymnych szczegółów naszego życia.

W październiku ubiegłego roku urządzenia Internetu Rzeczy zostały zainfekowane zagrożeniem Mirai i przekształcone w botnet, czyli sieć urządzeń połączonych ze sobą i wykonujących polecenia hakerów. Sieć ta została następnie wykorzystana do przeprowadzenia ataku DDoS na strony zarządzane przez firmę Dyn, czyli serwisy m.in. Amazona, Twittera, Spotify czy PayPal. Jednak ataki na „inteligentem urządzenia” to niejedyne ryzyko – nieświadomi użytkownicy mogą bowiem udostępniać w internecie swoje wrażliwe dane łącznie z informacjami… kiedy uprawiali seks.

Skala ataku z 2016 roku pokazuje potencjał, jaki zapewne spróbują wykorzystać nie jeden raz cyberprzestępcy. Według ekspertów, podczas wspomnianego ataku wykorzystano zaledwie dziesięć procent z pół miliona węzłów kontrolowanych przez oprogramowanie Mirai. Według Kamila Sadkowskiego, analityka zagrożeń z firmy ESET, ten atak może zwiastować początek ery ataków, w których to „inteligentne urządzenia” będą stanowiły narzędzie ataku na inny cel, np. serwer danego banku, system finansowy dowolnej giełdy lub państwa.

Mówiąc o atakach na inteligentne urządzenia, warto także zwrócić uwagę na rolę i świadomość użytkownika. Czasami nie musi dojść do ataku, by prywatne dane zostały udostępnione. Swego czasu opaski Fitbit – rejestrujące aktywność fizyczną użytkownika – domyślnie publikowały dane użytkowników uprawiających seks. Profile użytkowników pokazywane były w wynikach wyszukiwarki Google, więc wystarczyło połączyć pseudonim użytkownika z nazwiskiem, by dowiedzieć się dokładnie kiedy dana osoba się całowała, przytulała i uprawiała seks.

Czytaj więcej u źródła: http://nt.interia.pl/internet/news-cyberprzestepcy-moga-zdobyc-informacje-o-naszym-zyciu-intymn,nId,2348412

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *